wtorek, 25 stycznia 2011

narzędzia dziennikarskie



Słyszę "And after all the obstacles It's good to see you now with someone else".
Mam na sobie wysokie niewygodne buty które już dawno temu pożegnały się z wkładkami.
Minus trzysta. Przystanek pod Galaxy. Kac.

Jeb, uderza mnie mój geniusz. 
Prowokacja!
Z końcem zwrotki "I know we're cool, I know we're cool" wdrążam w życie plan działania.
Szczecin- miasto w którym na jednego pasażera przypada dwóch kanarów.
Myślę- udowodnię światu, że dojadę do dworca bez biletu. 
Jako dziennikarz z górnej półki inspiruję się faktem. 
Jadę.
Jeden przystanek. 
Odczuwam wyraźne napięcie w oczach skanując każdą osobę stojącą na przystanku, x-rejuje wsiadających.
Drugi.
Trzeci.
Czwarty.
Wysiadam. 
Nikt nie wie, że jechałam bez biletu.
Nikt.
Udało się. Udowodniłam wszystkim, że można. 
Co na to Polska?
Co na to Świebodzin?
Czas wprowadzić zmiany w rządzie.
Balcerowicz musi odejść.


Kilkanaście minut mija. Jadę pociągiem z najbrzydszą parą świata.


środa, 19 stycznia 2011

Droga Kasandro.

Jeśli czytasz ten list to znaczy, że mnie już nie ma.
Wyprowadziłem się.
Odszedłem.
Nie próbuj mnie szukać.

Oboje wiemy, że to nie ma sensu. Już od miesięcy nam się nie układało.
Mam Cię dość.
Mam dość Twojego wiecznego marudzenia, potykania się o sterty ubrań na podłodze,
twojej wiecznej depresji, braku pieniędzy, głodu. Miałem dość Twoich seriali i tego, że muszę je oglądać razem z Tobą, bo nie masz się do kogo przytulić.
Przez Ciebie straciłem pół mózgu.
Obiecałaś, że się mną zajmiesz, zainteresujesz, że zostaniemy przyjaciółmi.
Czułem się samotny.
Dwa miesiące temu poznałem Aliszę. Kochamy się.
Tak, to ona wtedy przebiegła nam drogę. Spotykałem się z nią kiedy Ty wracałaś pijana jak Bella z rogu 88 i 4th Avenue i nie byłaś w stanie zamknąć drzwi.

Mieszkam teraz z nią i jej rodziną w południowej Francji.
Ukrywałem przed Tobą to, że znam francuski.
Nie chciałem żebyś kazała mi tłumaczyć te durne statusy Twoich znajomych.

Pamiętasz wigilię? Pamiętasz co Ci powiedziałem kiedy zabłysła pierwsza gwiazda?
Żałuję, że mnie masz.

Oh żegnaj Kaso!


























Aleks, kot.